Strajk lekarzy rezydentów, Warszawa. Głodówka trwa, w sobotę pikieta [ZDJĘCIA]

Posiedzenie sejmowej komisji zdrowia odbyło się w szpitalu, gdzie od 12. dni protestują lekarze. W sobotę, 14 października, odbędzie się pikieta przed kancelarią premiera.

Po burzliwej, czwartkowej debacie w Sejmie, dyskusja dotycząca młodych lekarzy przeniosła się na komisję zdrowia, która została zwołana na wniosek jej przewodniczącego - posła Bartosza Arłukowicza z Platformy Obywatelskiej. Posłowie obradowali w szpitalu przy ul. Żwirki i Wigury w Warszawie, gdzie od prawie dwóch tygodni protestują rezydenci. W półtoragodzinnym spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele rezydentów, którzy po posiedzeniu mówili o dobrej i spokojnej atmosferze rozmów.

Młodzi lekarze w trakcie debaty ponownie podkreślali, że oczekują konkretnych rozwiązań, które zostaną wprowadzone wcześniej, niż proponuje rząd. Rezydenci mówili o „ograniczonym zaufaniu” do rządu, przywołując przy tym protesty służby zdrowia z przeszłości i niespełnione deklaracje rządzących.

W trakcie piątkowej komisji nie padły żadne nowe propozycje ze strony ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Szef resortu zdrowia ponownie deklarował to, co dzień wcześniej w Sejmie i w trakcie poprzednich spotkań z młodymi medykami. Wielokrotnie podkreślał, że wolą premier i rządu jest, by wynagrodzenia rezydentów rosły, a wraz z nimi nakłady na całą służbę zdrowia - z ponad 4 proc. PKB do 6 proc.
- Deklaracje premier dotyczące zwiększania nakładów na ochronę zdrowia charakteryzują dwie rzeczy - determinacja, aby zrobić to jak najszybciej, ale jednocześnie odpowiedzialność, żeby nie zburzyć wszystkiego wokół - tłumaczył Radziwiłł. - To nie jest takie proste, jak się niektórym wydaje. Nie jestem specjalistą od finansów publicznych, ale moja wiedza wystarcza do tego, żeby zauważyć, że rozłożenie tego wszystkiego w czasie jest po prostu niezbędne - zaznaczył szef resortu zdrowia.

Radziwiłł przypomniał, że w przyszłym roku zostaną zwiększone środki dla stażystów i lekarzy rezydentów o ok. 150 mln zł w porównaniu do tego roku. - To o 40 proc. więcej, niż w 2015 roku - wyjaśniał minister.

Wyjazdowe posiedzenie komisji zakończyło się przyjęciem apelu do posłów „o zakończenie sporu politycznego” w sprawie lekarzy. Dokument, w którym podkreślono wagę protestu, przygotowała poseł Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kopcińska.

Tuż po spotkaniu lekarze podkreślali, że ich postulaty wciąż pozostają aktualne i nie przerywają protestu. Jak mówili, cały czas są otwarci na rozmowy, jednak nie wezmą udziału w pracach specjalnego zespołu, który powoła minister zdrowia. Zespół ma do 15 grudnia wypracować ustalenia dotyczące finansowania służby zdrowia.
- W tej chwili przygotowujemy swoje propozycje i przedstawimy je przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w sobotę o godz. 12 - przekazał wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL lek. Łukasz Jankowski. Młodzi lekarze zaplanowali pikietę, która „ma być poparciem dla idei protestu” i postulatów rezydentów.

Do Warszawy mają przyjechać medycy z innych miast. Protest wspiera m.in. prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. NIL przygotowuje specjalne koszulki dla uczestników protestu.

Protesty odbywają się również w innych miastach - np. w piątek po południu rezydenci pikietowali w Białymstoku. Młodzi ludzie przekonywali, że jedyna propozcyja od rządu, to propozycja zakończenia protestu. „Życie Polaka w cenie Big Maca” - głosił jeden z transparentów. To nawiązanie do niskiej stawki godzinowej pracy rezydenta, porównywalnej do ceny popularnego hamburgera.

Posiedzenie komisji zdrowia było już kolejną okazją w ciągu ostatnich dni do rozmów medyków z politykami. Wszystkie dotychczasowe kończyły się jednak fiaskiem.

Przełomu nie przyniosło również niespodziewane, czwartkowe spotkanie lekarzy z ministrem zdrowia i szefową KPRM Beatą Kempą. Rezydenci nie kryli oburzenia faktem, że na spotkaniu nie pojawiła się szefowa rządu. - Czy tak wygląda dialog z młodymi, pełnymi ideałów ludźmi? Czy tak wygląda dopełnienie obietnic i wreszcie, czy tak wygląda zapraszanie liderów protestu do pani premier? - dopytywał lek. Jankowski. - Jesteśmy upokorzeni. Już nie damy się naciągać i manipulować. Wierzyliśmy i ufaliśmy, ale już nie wierzymy i nie ufamy - podsumował dotychczasowe spotkania z przedstawicielami rządu.

Po nieudanym spotkaniu minister przekonywał, że warunkiem ponownego podjęcia rozmów z premier jest jednoznaczne zakończenie protestu i powrót do pacjentów. - W kontekście tych protestów rozważane są różne opcje, w tym także taka, żeby w ogóle z formy, jaką jest rezydentura, zrezygnować. Rozważane są także różnego rodzaju formy, które zobowiążą lekarza, który w taki czy inny sposób będzie korzystał z finansowania swojego rozwoju zawodowego, do tego, żeby odpracował te środki publiczne, na które wszyscy się składamy - zagroził minister Radziwiłł.

Wideo

Jakub Oworuszko AIP

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

04.11.2017, 18:21

Na jednej ze stron lekarz sam napisał ,że robił specjalizację w Szwajcarii i w ogóle mu za to nie płacili.Pracował jako wolontariusz po 8 godz. dziennie. Był na utrzymaniu żony. I w dodatku za studia medyczne w Szwajcarii płaci się duże pieniądze.To najlepszy dowód na to ,że podwyżki rezydentom się nie należą.Niech się cieszą ,że im się w ogóle płaci za praktykę zawodu , no i że bardzo drogie studia mają za darmo!!!

29.10.2017, 11:23

Lekarze krzyczą o odpowiedzialności za życie pacjentów, to czysta hipokryzja.Nikt nie zna lekarza który by został wsadzony lub który by zapłacił odszkodowanie za doprowadzenie do kalectwa pacjentów w wyniku błędu lekarskiego lub do jego śmierci. Nie ponoszą żadnej odpowiedzialności a kokosy zarabiają,dlatego medycyna jest tak oblegana. Kierunek ,który wymaga inteligencji to wydziały informatyczne ,matematyczne inżynieria dlatego tam brakuje chętnych.Jeśli zazdroszczą informatykom to niech by skończyli informatykę lub tp.,to był ich wybór. Jak im nie wstyd mówić ,że są wybitnie inteligentni, jeśli tak to niech się przekwalifikują i pracują tam gdzie dużo podobno płacą.Niech skończą z tym żenującym strajkiem i oszczędzą sobie wstydu.A co do odpowiedzialności w medycynie to jedynymi ,którzy ja ponoszą są sami pacjenci.Kasjerka na kasie ma większą odpowiedzialność niż lekarz ,bo kasjerce za błędy na kasie z pensji potrącą. I za co tu podwyżki wołać tfu....

27.10.2017, 19:38

Lekarze za odejście od łóźek pacjentów powinni dostać kilka lat więzienia ,a nie podwyżki. Jakim prawem pozwala im się na więcej niż innym grupom zawodowym.Wedle tej zasady policjanci nie powinni iść na interwencję ,ścigać bandytów tylko powiedzieć,że strajkuje.Strażacy też nie powinni jechać do wypadku czy pożaru tylko strajkować i wołać podwyżki.

15.10.2017, 22:41

Jestem pielęgniarką z 10-letnim stażem pracy, mgr i specjalizacją - dostaję 2500zł na rękę. Lekarz rezydent w moim szpitalu ma na rękę 3000 i 6-7 razy w miesiącu bierze dyżury nocne płatne po 1500 zł czyli mamy jakieś 12 000 zł. A taki niby lekarz rezydent po 5 latach nauki nie potrafi rozpisać dawki leku czytając ulotkę, nie zna podstaw anatomii już nie mówiąc o holistycznym podejściu do pacjenta. Jak już się znajdą na takiej laryngologii to nie wpadną na pomysł że u pacjenta poza schorzeniem laryngologicznym może dolegać jeszcze coś poza to. To jest kpina żeby tacy lekarze NAS leczyli już nie mówiąc, że za 12tys nie idzie przeżyć czy rodzinę założyć. A co ma powiedzieć pielęgniarka z takim wykształceniem i doświadczeniem jak ja??

15.10.2017, 20:01

W takim razie nich idą na kase jak się nie podoba

15.10.2017, 14:31

Pytam Co robili lekarze przez 8 lat że ni robili protestu o podwyżkę swojej pensji Powinna im Kopaczowa podnieść pensję teraz się obudzili trole fałszywe a nie lekarze krwiopijcy złodzieje głodują bo koperty się skończyły i emeryci renciści już nie mają kasy żeby dawać im w kopertach Leczyli ludzi ale za koperty Precz ze złodziejami lekarzami za robotę ,za poprawne leczenie ludzi w przychodniach przyjmują ludzi prywatnie a człowiek którego nie stać żeby iść prywatnie to się czeka w długiej kolejce na lekarza dość już teko Żadnej PODWYŻKI ja jako obtwatelka nie zgadzam się niech idą do KOPACZOWEJ dlaczego im nie dała podwyżki tylko sobie nagrodę wzieła

14.10.2017, 14:47

Czy wykonujując swoją pracę możesz mięć postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci? 2400 to ludzie zarabiają na kasie.

13.10.2017, 23:23

Mnie tam na klapki Adidasa ani Crocks'a nie stać. Czas zagłodować?

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3